Przejdź do głównej zawartości

2009 – rokiem jubileuszy na rynku wydawniczym

Oprócz wydawnictwa Znak, które obchodzi w tym roku jubileusz 50-lecia, wiele polskich wydawnictw będzie w tym roku świętowało swoje rocznice:

90 lat istnieje już Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu, w obecnej strukturze od 15 lat

60 lat Polskiego Wydawnictwa Ekonomicznego 

60 lat Wydawnictw Komunikacji i Łączności

60 lat Wydawnictw Naukowo-Technicznych

20 lat Amber (wydawnictwo powstało 28 lutego 1989 roku jako pierwsza w Polsce prywatna oficyna wydawnicza)

20 lat istnienia Muzy

20 lat Wydawnictwa Jacek Santorski & Co

20 lat Towarzystwa Autorów i Wydawców Prac Naukowych „Universitas”

15-lecie świętuje Świat Książki, najbardziej znana marka Bertelsmann Media w Polsce

15 lat wydawnictwa Zysk i S-ka

15 lat wydawnictwa Bosz

10 lat Polskiego Wydawnictwa Encyklopedycznego

10 lat Wolters Kluwer, która jest kontynuacją firmy Polskie Wydawnictwa Profesjonalne (powstałej w 1999 roku)

Od 10 lat w Polsce działa samodzielna spólka Pearson Education Polska.

10 lat obecności Macmillana na rynku polskim


Inrofmacja podana za Rynkiem Książki.

Komentarze

Anonimowy pisze…
O chorobcia, ale jestem stara! Pamiętam, jak zaczynał Santorski i jak zaczytywałam się w pierwszych psychologiczno-poradnikowach książkach tego wydawnictwa. Np. w książce Skynnera i Cleese'a "Żyć i przetrwać w rodzinie". :)
Monika Badowska pisze…
VMR,
oj, nie przesadzaj;) Stara byś była, gdybyś miała pięćdziestiątkę w czasie, gdy zaczynał Znak;)
Anonimowy pisze…
O, to faktycznie same jubileusze. Ciekawe czy wydawnictwa planują jakieś atrakcje dla czytelników, tak na wspólne 'świętowanie' ;)
Monika Badowska pisze…
Anahstasio,
też jestem ciekawa;)
Na stronie Znaku są informacje o święcie, widziałaś?

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Marzec nie mógł się zacząć niczym innym (wygrywajka)

Marzec na moim blogu zaczyna się książką o kobiecie. Silnej, odważnie stawiającej czoła przeciwnościom, o niebanalnej urodzie, nie mniej niebanalnym poczuciu humoru oraz interesującym życiu zawodowym. Mowa o Mma Ramotswe, bohaterce książek Alexandra McCalla Smitha. Czytający mnie od dłuższego czasu wiedzą, że bardzo lubię tego Autora (dałam temu wyraz także w gościnnej wizycie u Padmy , której serdecznie dziękuję za zaproszenie). Tak się jednak składało, że nigdy nie miałam własnego cyklu książek o pani detektyw z Botswany. Wyobraźcie sobie zatem moją radość, gdy dostrzegłam, że w jednej z sieciowych księgarni można kupić kolejne części za bardzo przyzwoitą cenę. Od razu zamówiłam egzemplarz z myślą o Was, gdyż zamierzam osoby jeszcze nie przekonane do twórczości Alexsandra McCalla Smitha zachęcać do sięgnięcia po jego powieści. Na zachętę link do filmu zrealizowanego na podstawie książki i kilka cytatów: Bóg był tutaj wcześniej od misjonarzy. Nazywaliśmy Go wtedy inaczej i...