Przejdź do głównej zawartości

Nusia przyłapana




Na półce stoją piekne drewniane kotki od Zuzanny. To po nie sięga Nusia. Kalendarz wiszący z boku regału też nie jest bezpieczny - Nusia bierze go w zęby, zdejmuje z pinezki, zrzuca na ziemię, by tam toczyc z nim boje...

Komentarze

EwKo77 pisze…
Hmm... nie wiem, czy jakikolwiek sąd uznałby przedstawione zdjęcia za dowód ]:> Tu tylko widać, że koteczek wszedł na regał, porozglądał się i próbuje zejść ;)
kociokwik pisze…
EwKo,
masz rację;)
ewung pisze…
No EwKo ma rację - biedna bezpodstawnie oskarżona kicia!
mosame pisze…
Najpierw podstawiają kiciusiowi pod sam nos niemalże różne atrakcyjne cosie, a potem udają wielce zdziwionych, że kotek się zainteresował :P
kociokwik pisze…
Mosame,
naiwnie liczą, że Kiciuś okiełzna wścibstwo i siłę niszczycielską;)
EwKo77 pisze…
Aktualnie to ja usuwam wszystko, co mogłoby być w jakikolwiek sposób atrakcyjne dla kociąt. Okazuje się jednak, że musiałabym usunąć również 2/3 tałatajstwa...

W nocy atrakcyjny jest nawet dywanik, a już w ostatecznej ostateczności zawsze można uprawiać zapasy z rodzeństwem - sąsiadka z dołu mnie chyba poważnie "znielubi" ]:>

Oby do kastracji. Potem im minie albo nie :D
kociokwik pisze…
EwKo,
nasze uprawiają Wielką Pardubicką około północy, codziennie;) Świadomość istnienia sąsiadów wyrzuciłam z pamięci;)

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?