19 września 2010

Suzy Welch. 10 - 10 - 10.

Wydane przez
Wydawnictwo Remi

Książka Suzy Welch będzie doskonałą lekturą dla tych, którzy sądzą, że życie jest skomplikowane. Ale także dla tych, którzy tak nie myślą, bo mogą dzięki niej nauczyć się kolejnej techniki pomocnej przy podejmowaniu ważnych decyzji.



W poradniku zatytułowanym "10 - 10 - 10" Suzy Welch opisuje stworzoną przez siebie metodę pozwalającą na odpowiedzialne i samodzielne decydowanie o własnym życiu. Metodę, która nie wymaga konsultacji z psychologiem, skomplikowanych procedur, ani nawet zbyt wiele czasu. To, co spodobało mi się w podejściu Suzy Welch to wielokrotne podkreślanie, że mądrość mamy w sobie, że siebie powinniśmy słuchać, że sami dla siebie powinniśmy być największymi autorytetami - przecież to nasze życie i przede wszystkim my ponosić będziemy konsekwencje swoich decyzji. Może to zbyt "amerykańskie" podejście dla niektórych, ale jeśli dzięki niemu da się uniknąć kiedyś podjęcia jakiejś pochopnej, nierozsądnej decyzji, to może warto?



Kiedy sięgnęłam po tę książkę i kiedy przeczytałam pierwszych kilka stron opisujących metodę Welch, zastanawiałam się jak to możliwe, że co czymś tak prostym można pisać przez prawie trzysta stron. Otóż można i wierzcie mi - każda strona ma swój sens i każdą warto przeczytać.



Jeśli nigdy w swoim życiu nie wahałeś się myśląc "i co dalej?", jeśli nigdy nie żałowałaś jakiegoś swojego kroku, jeśli uważasz, że wszystkie podejmowane przez ciebie decyzje są świetne - nie czytaj tej książki. Ale jeśli przydałaby Ci się dobra, skuteczna i prosta metoda ułatwiająca opanowanie życia, zajrzyj do "10 - 10 - 10" Suzy Welch.

5 komentarzy:

Sara (sarusia5@onet.eu) pisze...

Nigdy nie lubiłam poradników i tego typu książek...

Barbara (Himilika) pisze...

Lubię poradniki, nie wszystkie, ale niektóre z nich są naprawdę ciekawe. Zainteresowałaś mnie tym tytułem i jeśli kiedyś wpadnie mi w ręce, to z pewnością go przeczytam.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Saro,
podchodzę sceptycznie, ale tak jak w tym wypadku, bywam zadowolona po lekturze.

Himilika,
tytuł ma rzeczywiście przykuwający uwagę:)

Zaczytana pisze...

Dostałam ta książkę kiedyś od mamy, ale totalnie o niej zapomniałam...i własnie mi o niej przypomniałaś, za co Ci dziękuję :) na pewno po nia sięgnę! (hmm tylko kedy ja na to znajdę czas...)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Zaczytana,
:-D