Przejdź do głównej zawartości

Mariusz Niemycki. Zuzia na tropie Makusynów.

Wydane przez
Wydawnictwo Skrzat

Szalenie intrygowały mnie tytułowe Makusyny. Okazało się, że to nastoletni miłośnicy twórczości Kornela Makuszyńskiego z końcówki lat sześćdziesiątych. Ich towarzyszki nazywano Makucórkami;)))

Zuzanna mieszka z mamą, która nie dała szansy tacie dziewczynki na to, by kiedykolwiek spróbować stworzyć rodzinę. Niemniej - dziewczynka zna tatę i ceni sobie jego obecność. Informacje o rodzinie Zuzy są o tyle ważne, że w trakcie powieści w relacjach Magdaleny i Błażeja następują wielce znaczące zmiany.

Zuza i jej przyjaciółka Paulina próbuję rozwiązać tajemnicę skarbu ukrytego w ruinach zamku w Siedlisku. W tym samym miejscu prace ma podjąć mama Zuzi. Gdy okazuje się, że na miejscu dokonano napaści na starszą kobietę, Makucórkę, sprawa staje się poważna i konieczne jest zaangażowanie się taty Zuzanny, inspektora policji.

Mariusz Niemycki napisała powieść z wartką akcją, różnymi przestrzeniami i ujęciem czasowym, z humorem i  wieloma informacjami dotyczącymi realnego świata. Niewielki format książki sprawia, że "Zuzia na tropie Makusynów" jest idealną lekturą do zabrania ze sobą na spacer, w podróż, czy do szkoły;) 

P.S. Wielkie brawa za nazwiska stomatologów w powieści: Wyrwał, Kozik, Cierpińska;)))

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?