Przejdź do głównej zawartości

Ewa Zaleska. Ja tu jeszcze wrócę!

Wydane przez
Wydawnictwo SOL

Takiego szefa jakiego mieli pracownicy agencji reklamowej „Lider” nie życzę nikomu. A jakiego mieli?

Pani Berenika Michalska-Kubisiak zarządza firmą autorytarnie i bezmyślnie. Nie szanuje pracowników, utyskuje, że tylko ona czuje się odpowiedzialna za dobro firmy, a każdą inicjatywę podwładnych traktuje jako obrazę. Chce mieć wpływ na ustawienie mebli w pomieszczeniach służbowych, doskonały kontrakt reklamowy z firma kosmetyczną realizuje w ramach barteru, a nowego pracownika ocenia po tym, jak bardzo jej jej uległy.

Ewa Zaleska świetnie pokazała problem relacji między szefem i pracownikami opierający się na strachu przez gniewem przełożonego. Nieco mniej udanie wydają się być przedstawione relacje rodzinne Karino Mroźnego, głównego bohatera powieści. Mężczyzna, z początku ulegający presji pani prezes, zaczyna coraz wyraźniej widzieć, w jaki sposób niszczy ona i ludzi, i firmę. Jednak sprzeciwianie się pani Bernice może źle skończyć się dla Krino i tych, którzy ośmielają się go poprzeć. Kto jednak zwycięży ową walkę o istnienie „Lidera”?

„Ja to jeszcze wrócę” to książka, w której pod lekkim tonem ukrywa się istotny problem.

Komentarze

Sara pisze…
Może być ciekawie:) Dodam do listy i zobaczymy, czy kiedyś po nią siegne:)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...