Przejdź do głównej zawartości

Pucu - pucu, chlastu - chlastu

Gdy Nusia była mała kładła się koło mojej głowy i iskała mnie dopóty, dopóki byłam w stanie wytrzymać ów higieniczny zabieg. Kilka ostatnich dni pobytu Piranii u nas upłynęło Nusi na dokładnym szorowaniu Małego Czarnego Kota. Teraz nie ma Piranii, a Nusi chyba spodobało się czyszczenie kogoś jęzorkiem, bo przed chwilą - już drugi raz w ciągu tygodnia - podjęła próbę wypucowania mi włosów (na szczęście mam teraz krótkie włosy i ta Nusiowa pieszczota nie sprawia mi bólu).

I jak tu się odgonić od kota, który z maślanym spojrzeniem, mrucząc wyrywa się do wylizywania swojego człowieka...

Komentarze

Brahdelt pisze…
Ciężko... Mam to każdego ranka, kiedy Rysiek budzi mnie lizaniem po twarzy i włosach, a nawet jak na kota ma wyjątkowo szorstki język, po którym wręcz zostają mi ślady jak po pumeksie (jak się skupi na jednym miejscu). Na krótką metę działa przytulenie kota obiema rękami do siebie, wtedy się dekoncentruje, zaczyna mruczeć i zasypia na moment. *^v^*
kociokwik pisze…
Brahdelt,
Nusia ucieka na próby przytulenia, więc to pewnie tez jakiś sposób;)))

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?