Przejdź do głównej zawartości

Irena Landau. Bajki Babci Celiny.

Wydane przez
Wydawnictwo Papilon

"Bajki Babci Celiny" to zbiór niemalże trzydziestu bajek przeznaczonych dla dzieci, które jeszcze same czytać nie potrafią lub czytać już zaczęły. Bajkowy świat zaludniają krasnoludki, biedronki, żabki, pasikoniki, myślące drzewa, wróżki, ryby i ludzie. W każdej z opowieści Autorka zawarła morał, każdą kończy pytaniem, które pozwoli dziecku pełniej zrozumieć przeczytaną lub wysłuchana bajkę, które zachęca do tego, by z porozmawiać z dzieckiem o tym, co się przeczytało.

Odpowiedzi małych czytelników mogą być zaskakujące i stanowić naprawdę idealny sposób, by nawiązać dyskusję. Bo o cóż pyta Irena Landau? O to, czego nie lubi mama, czy tata może się mylić, czy należy się myć, czy możemy nie lubić kogoś, kto mieszka nie tam, gdzie my i czy każdą prośbę należy spełniać. Nieco wichrzycielsku zabrzmiało, w obliczu dążeń wspólnotowych, pytanie o to, czy wszystkim potrzebne jest to samo, zadane po opowiadaniu, w którym jeżom ma się wyrywać igły i owe igły dawać żabom w imię sprawiedliwości, ale przyznam, że jest to moja ulubiona bajka.

"Bajki Babci Celiny" to dobre bajki. A gdyby tak ktoś jeszcze pokusił się o spisanie i opublikowanie drukiem wszystkich rozmów, do których książka Irena Landau sprowokowała... Póki co, Drodzy Rodzice, róbcie notatki:)))

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?