14 września 2010

Witold Szabłowski. Zabójca z miasta moreli. Reportaże z Turcji.

Wydane przez
Wydawnictwo Czarne

Marzyłam kiedyś o podróży, podczas której objadę Morze Czarne. Dotychczas nie udało mi się zrealizować marzenia, ale nie tracę nadziei. Może kiedyś? Póki co, do Turcji wybrałam się dzięki reportażom Witolda Szabłowskiego, za co pragnę Autorowi serdecznie podziękować.

Esencjonalne, to pierwsze słowo jakie przychodzi mi na myśl, gdy myślę o tekstach zawartych w tomie „Zabójca z miasta moreli”. Witold Szabłowski dotyka bowiem sedna, dotyka najbardziej bolących spraw, by ukazać Turcję w pełnym spektrum – z jej dążeniami ku Europie i tradycjami plemiennymi, z jej nowoczesnymi, młodymi ludźmi zaludniającymi ulice Stambułu i z kobietami z przysłoniętymi twarzami, w chustach i szarawarach, nie mającymi prawa głosu.

Szabłowski wiedzie nas ścieżkami trudnymi. Bo jak pojąć kulturę, w której matka krzyczy do ojca, by zabił córkę? I, w której grozę budzi długość wąsów wybieranego na premiera kandydata? Jak pogodzić świat przepełniony seksualnością z wiarą, naukami imamów i wdrukowanymi o ludzkie działania przesądami?

Chyba nie ma tu tekstu, który pozostawiałby obojętnym czytelnika. Jednak tym, który zrobił na mnie największe wrażenie, jest tytułowy „Zabójca z miasta moreli”, czyli reportaż o Mahmedzie Ali Agcy.

Jeden z rozmówców Witolda Szabłowskiego usłyszał od mułły „Zachód sam się wybije”. Nasze społeczeństwo się starzeje i jesteśmy rozleniwieni dobrobytem (no, może byłe demoludy nieco mniej). Czy to realne groźby?

„Zabójcę z miasta moreli” trzeba przeczytać, choćby po to by wiedzieć jak różna może być Turcja. Trzeba przeczytać – koniecznie.

12 komentarzy:

poczytajka pisze...

Czarne jest jednym z moich ulubionych wydawnictw, niestety w bibliotekach "ich" reportaże są trudno dostepne :(
Pozdrawiam

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Poczytajko,
dobre to i trudno dostępne:)

the_book pisze...

Również należę do grona wielbicieli serii reportaży z "Czarnego". Bardzo chętnie sięgnę po tę książkę, tym bardziej, że trzymają poziom(wspomnieć wydania tekstów Hugo-Badera). Zresztą reportaż to typowo "mój gatunek" literacki, więc nie moa co się zastanawiać! Pozdrawiam :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

The Book,
czekam na recenzję:)

2lewastrona pisze...

bardzo chcę to zdybyć, miałam nawet wczoraj w ręku ale portfel był troszku pusty. Niemniej jednak będę mieć. Kocham Wydawnictwo Czarne i nawet już przeglądając i podczytując trochę tą książkę poczułam że będzie mi się podobać..

Makówka - pełna pomysłów pisze...

A ja właśnie robię zakupy na merlinie i to jest pierwsza rzecz, która ląduje w moim koszyku:) Dziękuję za zachęcającą recenzję.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Mary,
jestem przekonana, że książka Ci się spodoba:)

Makówko,
cała przyjemność po mojej stronie:)

smootnyclown pisze...

o, Szabłowski o Turcji pisze przebombastycznie:)) Książka strasznie mi się podobała, choć reportaż o Agcy akurat najmniej ze wszystkich:)
No, ale co kto lubi.
obecnie jestem pochłonięty "Uśmiechem Pol Pota":)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Smootny,
owszem - kto, co lubi;)Ja nawet nie próbowałam czytać o Pol Pocie.

mandzuria pisze...

Pragnę tej książki! Turcja po zeszłorocznej wycieczce zajmuje w moim sercu szczególne miejsce, a ten zbiór reportaży brzmi dobrze...
Pozdrawiam!

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Mandzurio,
polecam gorąco:)

Anonimowy pisze...

Przeczytałam je wypoczywając w Turcji. Dzięki temu troszkę inaczej spojrzałam na otaczających mnie miejscowych...
Rewelacja!

Patekku1