Przejdź do głównej zawartości

Kasztan i inne zabawki



Zanim w naszym domu pojawiła się Sisi zakupiłam w sklepie zoologicznym kilka polecanych przez panią zabawek. Myszkę, piłeczkę gumową z wypustkami i nieco większą piłeczkę z dzwonkiem w środku.
Wystraszony zmianą miejsca do życia Kocilek nie wykazywał zainteresowania żadną z nich, co więcej uciekał przed nimi przerażony.

Po kilku dniach odwiedzili nas goście, a wraz z nimi przywędrowały zabawki. Teletubiś, dwie grzechotki, mięciutka, dość duża piłka w ładnych kolorach.

Sisi idei grzechotek nie pojmuje, z Teletubisiem śpi, a piłka stała się ulubioną zabawką. Można na nią zapolować, skoczyć, przeturlać się na niej, można pchnąć łapą, objąć, podnieść - cudo w sam raz dla kotka.

Myszka czekała grzecznie w kartoniku Sisi na odkrycie. Odkryta okazała się bodaj jeszcze większym cudem niż piłka. Szczególnie miło jest się bawić się nią na terakocie, szkoda tylko, że przedpokój jest tak krótki. Kocilka odgryzła jej już ogon.

Zabawki uwielbiane przez Kociulkę a zazwyczaj nie ujmowane w kategorii zabawek, to butelka plastikowa z resztkami wody, kasztan, wszelkie wiązania teczek papierowych, których u nas mnóstwo, a także wszelkie papiery i książki, których jest u nas jeszcze więcej niż papierowych teczek.

środa, 13 września 2006

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)