Przejdź do głównej zawartości

Mity i legendy o kotach

Dziś rozprawię się z jedną z legend lub jednym z mitów (jak kto woli). Uważa się, iż koty przywiązują się do miejsca a nie do ludzi. Jeśli Sisi jest kotem, a wszelkie znaki wskazują, że jest, sobą całą zadaje kłam wsześniejszemu zdaniu.

Po pierwsze: Sisi przywiązuje się do ludzi. Kocilka wędruje za mną po całym mieszkaniu. Idziemy razem do łazienki, myjemy się, pierzemy, wieszamy pranie, sprzątamy. Razem jesteśmy w kuchni: gotujemy, pieczemy, myjemy naczynia. Razem chowamy się pod koc, gdy kaloryfery grzeją za słabo. Czasami nawet w nocy dzielimy poduszkę.

Po drugie:
Sisi równie dobrze czuje się na "gościnnych występach", jak i w domu. Po przyjeździe do celu podróży Sisi raźnym krokiem wędruje do kuwety a po chwili rozgląda się za miską. Wchodzi wszędzie, gdzie ma chęć, bawi się podobnie jak bawi się w domu.

I jeszcze jedno: wielokrotnie słyszałam, że koty nie znoszą podróżowania. Nasza Sisulka przejechała w ciągu 2,5 miesiąca 3600 km i nie zdarzyło się, żeby protestowała przeciwko wędrowaniu. Ma towarzystwo, miękką poduszkę, ciepło i usypiający dźwięk silnika.

poniedziałek, 13 listopada 2006

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...