Przejdź do głównej zawartości

Święto Książki















Historię Dnia Książki znają ci, którzy się książkami interesują, a ci, których książki nie cieszą, historią jak sądzę ową nie są zainteresowani. Gdyby jednak było odsyłam tu, gdzie można się z nią zapoznać.

Wszystkim książkomaniakom życzę dobrego święta i udanych książkowych łowów:)

P.S. "Do poczytania wieczorem" to oferta Klubu Dla Ciebie. Podobnie jak ta, w której oferują, z okazji Święta Książki, gratisową przesyłkę. Warto zajrzeć na stronę, bo dziś niektóre książki można kupić z 40% upustem.
P.S. Empik reklamuje się takim emailem, niestety po kliknięciu w "Sprawdź" odsyła nas do głównej strony, a nie strony promocji.


Komentarze

Kala pisze…
Fajnie, że jest coś takiego :) To zachęca do czytania a dla tych, którzy nałogowo czytają to prawdziwa gratka :) no i oczywiście świętowanie - jak świętować to świętować :D i czytania nie żałować!
Anonimowy pisze…
Mbmm jesteś niezastąpiona :)
Monika Badowska pisze…
Zosik,
dziękuję i dobrego dnia życzę:)
Wyszperałam jeszcze na www.domksiazki.pl tzw. outlet. I polecam oczywiście mój ulubiony dział "supercena" na www.kkkk.pl :)

Kala,
lubię takie święta:)))
Judytta pisze…
W Empiku dziś byłam osobiście i kupiłam nowe nabytki.
Również "Świat książki" odwiedziłam - i tu jest o tyle lepiej że do 26.04 trwa promocja.

W sumie nawet mają trochę pozycji wystawionych na dwóch stołach.
Judytta pisze…
Chyba jesteś z południa polski więc dla informacji:

Kup taniej książki Wydawnictwa Sonia Draga! W dniach 18 - 30 kwietnia 2008 r. w wybranych księgarniach mogą Państwo zakupić bestsellery Wydawnictwa Sonia Draga z rabatem 20%.

Zródło wraz z adresami księgarń poniżej:

http://iik.pl/newsy.php/3773
Monika Badowska pisze…
Judytto,
dziękuję za informacje:)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

William P. Young. Chata.

Wydane przez Wydawnictwo Nowa Proza Od godziny krążę po domu zastanawiając się jakimi słowami przedstawić Wam "Chatę" tak, by nie uderzyć w nadmierny sentymentalizm i by - z drugiej strony - nie skrzywdzić powieści chłodnym, beznamiętnym opisem. Mackenzie Allen Phillips ma troje cudownych dzieci i niemniej cudowną żonę. Umiarkowanie wierzy w Boga, nienawidzi swojego ojca, jest lubiany i ma przyjaciół. Ostatni weekend wakacji postanawia spędzić z dziećmi nad jeziorem Wallowa. W dniu powrotu do domu dwoje starszych zdecydowało się popływać kajakiem i przewróciło się. Mackenzie wskoczył do wody, by ratować dzieci, podczas gdy mała Missy została przy biwakowym stole kolorując książeczkę. Gdy mężczyzna z dziećmi wyszedł z wody, Missy nie było. Poszukiwania, w które włączyła się policja i wszyscy biwakujący, dały straszny rezultat - dziewczynka padła ofiarą seryjnego zabójcy. W życiu  Mackenziego zapanował Wielki Smutek. A list, który dostał, tylko go rozwścieczył. List ...

Spacer po Sudetach, czyli kilka słów podsumowania.

Wyruszyłam ze Świeradowa Zdroju i z każdym krokiem oddalającym mnie od centrum i hałasu dobiegającego z okolicznych budów czułam się coraz lepiej. Cisza i pustka to zdecydowanie przestrzeń mi sprzyjająca. Oczy mi ciągnęło do błyszczących kamieni pod nogami, a całą sobą dostrajalam się do otaczającego mnie lasu. Im głębiej w Izery, tym więcej rowerzystów, ale urok Hali Izerskiej i obserwacja ludzi zajadających się popisowym daniem Chatki Górzystów nastrajały mnie bardzo pozytywnie. Gdy przy Stacji Turystycznej Orle okazało się, że będę spała w starym drewnianym domu, sama w wieloosobowym pokoju, uśmiechnęłam się szeroko. Obejrzałam wystawę, zjadłam niezbyt ciepłą acz smaczną zupę i zakończyłam długi dzień. Dzień kolejny okazał się być jeszcze dłuższy. W Jakuszycach o moje dobre nastawienie zadbała kawa w hotelowej restauracji i piękna droga przez las tuż za Jakuszycami. Karkonoski Park Narodowy rozpoczął się kaskada wodną, przy której można przycupnąć, by kupić bilet. Chwilę...