Przejdź do głównej zawartości

Dziewczynka od Alfa

Popołudniu usłyszałam delikatne stukanie w drzwi. Wraz z nim rozmowę dzieci. Otworzyłam, a za progiem stała dziewczynka – sąsiadka z niższego piętra. Przyszła odwiedzić Ko-córki. Sisi niespodziewanego gościa przywitała szalenie entuzjastycznie. Nadstawiała się do głaskania, ocierała o nogi dziewczynki, pokazywała brzuch i nawet pozwoliła wziąć się na ręce. Gusia, cóż… Ona ma własne poglądy na przyjmowanie niezapowiedzianych gości. Owszem wyszła na korytarz. Jednak na widok ręki wyciągającej się do niej odsuwała się pogardliwie, by w końcu usiąść tyłem do nas i podsłuchiwać jak tłumaczę się przed dziewczynką z kocich grymasów. Po chwili zabawy dziewczynka – sąsiadka musiała iść, choć jak sądzę jeszcze nas odwiedzi.
P.S. Gapa ze mnie, bo nie zapytałam jak jej na imię. Zapytam, gdy zobaczę ja na spacerze z psem – ma owczarka francuskiego.

niedziela, 30 marca 2008

Komentarze:

hersylia810
2008/03/30 12:06:24
Też bym wpadła na głaski, gdybym bliżej mieszkała :-)
mbmm
2008/03/30 16:31:35
Może kiedyś się skusisz mimo odległości:)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...