Przejdź do głównej zawartości

Wypadek przy pracy

Miejsce: kuchnia
Czynności: ja myję naczynia, Sisi przygląda się temu z zainteresowaniem.
Otoczenie: naczynia w zlewie, garnek z zupą na gazie.
Przebieg: Sisi kręciła się po krawędzi zlewu będąc niebezpiecznie blisko garnka. Pomyślałam, że gdy tylko umyję kocią miskę, zdejmę Sisulkę ze zlewu, bo jeszcze się zapali. Nie zdążyłam odłożyć rzeczonej miski na suszarkę, gdy zobaczyłam dymek unoszący się z Kocilkowej pupy. Zaśmierdziało przypalanym kurczakiem. Szybko włożyłam kota pod wodę i zaniosłam do wanny na spłukanie przypalonej sierści. Na szczęście Sisi nawet nie zauważyła (ani nie poczuła), że z jej sierścią dzieje się coś niedobrego. Protestowała przeciw kąpieli, a po niej spokojnie wylizała mokre miejsca i przyszła się tulić.

sobota, 06 stycznia 2007

Komentarze:

Gość: , dxe130.internetdsl.tpnet.pl
2007/01/06 19:34:47
a mówiłam żeby kot został u mnie jeszcze tylko brakowało żeby się spalił,najwyższy czas zacząc ją wychowywać nie pozwalać wchodzić wszędzie bpóżno ale sisi jest inteligentna i szybko zrozumie co wolno a co nie ,jak wszystkie dzieci:)
daria_nowak
2007/01/06 21:32:17
Kiedyś palono na stosach czarownice;) Ale żeby koty, to nic o tym nie wiem;))))

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)